Kim jestem?

Poznaj mnie i zacznijmy wspólną pracę!

Cześć!

Opisałem tutaj pare słów o mnie i swojej historii, byś mógł lepiej mnie poznać zanim zabierzemy się do wspólnej  pracy.

Urodziłem się i wychowałem na wschodzie Polski w małej miejscowości Zwierzyniec koło Zamościa. Do 23 roku życia bardzo zmagałem się emocjonalnie ze sobą. Długo szukałem odpowiedzi na pytanie „kim jestem”, „dlaczego mam takie myśli”, „dlaczego mam takie emocje”, i co najważniejsze „dlaczego sobie z nimi kompletnie nie radzę i tak cierpię, dlaczego inni tak nie mają?” Byłem przekonany o tym, że coś jest ze mną nie tak. Jestem na pewno chory psychicznie. Znasz to uczucie, kiedy wszystko wydaje się bez sensu? Kiedy na każdym kroku czujesz się odrzucony przez wszystkich i bardzo atakowany przez samego siebie? Zatem doskonale mnie rozumiesz.

Przyszedłem na świat z ogromnymi skłonnościami do nastrojów depresyjnych. Moja rodzina była dysfunkcyjna. Już jako dziecko podważałem sens własnego życia, świata, nauki, świata oraz całego istnienia. Było ciężko. Nie potrafiłem zawiązywać zdrowych relacji i uciekałem od rówieśników przy jednoczesnym pragnieniu obcowania z nimi. Wszystko bardzo dobrze ukrywałem przed wszystkimi. Świetnie opanowałem tłumienie. Często wychodziłem na „dziwaka”. Byłem zamknięty i pełen wstydu.  Nieustannie odczuwałem lęk niezależnie od tego czy byłem w domu, w szkole, potem na uczelni itp. Żyłem tak przez 23 lata. Dzisiaj wiem, że towarzyszyła mi depresja i zaburzenia lękowe.

Pewnego dnia stanąłem przed poważnym wyborem. Walczyć o siebie czy poddać się? Albo jakimś cudem wyjdę z tego, zwariuję, abo odbiorę sobie życie.

Spoglądając wstecz uważam, że byłem bardzo silny. Każda osoba, która tak żyje i nie odebrała sobie życia jest tak naprawdę bardzo silna. To siła pozwala nam trwać pomimo problemów. Skąd ja wziąłem tę siłę? Sam nie wiem. Może to nadzieja? Może piękno świata, które dostrzegałem sporadycznie? Może gdzieś głęboka wola przetrwania?

Postanowiłem walczyć. Zacząłem osiągać powoli, mozolną pracą  skrawki wewnętrznego spokoju. Chwytałem się każdej koncepcji, każdej dostępnej metody. Wiedziałem już, że to jakie będę miał życie, jak będzie mi się żyło ze sobą samym zależy tylko ode mnie i pracy jaką w siebie włożę. Z jednego bieguna wpadałem w drugi. Typowe. Nikt mi nie nakreślił do czego mam w zasadzie dążyć, więc dążyłem  do „szczęścia” – to był błąd. Nie popełniaj tego samego! Będziesz kręcił się w kółko.

Każdy nawet najmniejszy postęp dawał mi coraz więcej sił, a wątpliwości mnożyły się na potęgę. Byłem uważny na sabotaże i dialogi wewnętrzne. Otoczenie miało mnie za jeszcze większego dziwaka. Dzień po dniu uczyłem się rozpoznania to,  co płynęło z moich pragnień od tego, co jest mechanizmem obronnym. Nareszcie zrozumiałem, że nie mogę szukać odwrotności tego co było do tej pory – mam szukać spokoju. To dzień stan dla kogoś kto bardzo żak go wiewał. Wiele osób boi się tego. Ucieka. Znów wpadając w spiralę zaburzeń.

Nie wiem czy wiesz, ale jeśli człowiek żył długo w cierpieniu to potem jego systemy obronne uruchamiają się tak samo silnie w przypadku czegoś co nam zagraża jak i temu co daje spokój wewnętrzny! Uciekamy przed tym czego się boimy oraz przed tym co daje spokój. To jeden z największych paradoksów, a jednocześnie, najpełniejsza odpowiedź na problem jaki miałem, jaki masz Ty oraz inni.

Totalnie zmienił mi się sposób patrzenia na świat, na siebie samego, na innych. Zmieniłem się nie do poznania na przestrzeni tych lat. Traktuję to nie jako cud, ale wynik ciężkiej i mądrej pracy nad sobą!

W swoich największych słabościach odkryłem największą siłę. Zrozumiało mi się, co jest prawdziwą przyczyną cierpienia i pomogłem mojemu organizmowi kształcić zdrowe nawyki reagowania emocjami oraz myślenia.

Dziś mogę z całą odpowiedzialnością nazwać siebie spokojnym wewnętrznie człowiekiem, pełnym pogody ducha i niezależnego emocjonalnie od tego co wtedy mnie niszczyło. Wszystko dzięki drodze jaką przeszedłem, a o której możesz tutaj poczytać. Nie jestem idealny. Boję, smucę, marudzę i złoszczę, ale tylko wtedy kiedy mam ku temu realny powód! Nareszcie jestem w równowadze. Jestem zwykłym zdrowym emocjonalnie człowiekiem o niezwykłych umiejętnościach.

Dzięki swoim talentom (które odkryłem podczas walki o siebie) stworzyłem wyjątkowe narzędzia do pracy nad emocjami i myślami. Dzięki mojemu cierpieniu Ty możesz szybciej pokonać swoje – dzisiaj tak na to patrzę i to najbardziej mnie mobilizuje do pracy,  pomagania, wspierania Was. Cieszę się najbardziej na świecie jeśli mogę dać Wam coś czego ja nie miałem i patrzeć jak robicie coś, co wcześniej wydawało się dla Was po prostu niemożliwe. Dzisiaj rozumiem sens swojego cierpienia i życia, jego cel.

MOJA DROGA DO CELU
Rozwój osobisty stał się dla mnie ratunkiem, a potem pasją. Odzyskałem spokój i mogłem (pomimo wszelkich trudności wewnętrznych, wynikających z wielkiej wrażliwości i empatii), podążać za sobą i swoimi marzeniami.

Pierwszym marzeniem była fotografia, którą kocham cały czas. Wyruszyłem do Wrocławia i tam ukończyłem studia fotograficzne. Potem zrozumiałem, że to była dla mnie jedna wielka terapia. Przez czas tych studiów miałem wiele chwil na rozmyślania o sobie i swojej naturze, oraz o tym, co mnie „boli” i dlaczego. Pracowałem nad zdjęciami, ale również bardzo intensywnie nad sobą. Po ukończeniu studiów postanowiłem, że zajmę się terapiami naturalnymi. Czułem narastające powołanie i drogę.

Kluczowym wydarzeniem w moim życiu było opanowanie umiejętości definiowania konfliktów wewnętrznych, które nazwałem  Wglądy© dotyczyły głębszego zrozumienia problemów, aby zmienić swoją wewnętrzną sytuację.

Kolejnym wielkim krokiem na drodze odkrywania siebie było odkrycie przeze mnie metody Ok, może tak być!© – umiejętności osiągania wewnętrznego spokoju, która stała się sztandarową i najskuteczniejszą metodą pracy nad emocjami jaką kiedykolwiek pracowałem. Dzięki Ok, może tak być!© pomagam ludziom w Polsce i poza nią (dzięki programom takim jak SKYPE). Cały czas podróżuję po Polsce i uczę metody na szkoleniach. To niesamowite jak ludzie potrafią uwalniać się od noszonych latami ciężarów w przeciągu kilku lub kilkunastu minut!

DLACZEGO TO ROBIĘ?
„Pragnę patrzeć, jak robisz to, co do tej pory uważałeś za niemożliwe dla Ciebie.” 
„Pragnę patrzeć jak uwalniasz się od swoich problemów.” 

To, co teraz wydaje Ci się niemożliwe dla Ciebie, za parę tygodni, miesięcy może być dla Ciebie codziennością. Nigdy nie odpuszczaj, w końcu tu chodzi o Twoje życie człowieku i jego jakość, która zaczyna się w Twoim wnętrzu. Twoja przemiana na lepsze to dla mnie największe spełnienie i dlatego jestem tak głęboko zaangażowany w pracę z każda osobą.

CZYM JEST NEUROINTUICJA?
Neurointuicja to świadoma praca nad emocjami i myślami – konfliktami wewnętrznymi często pozostającymi poza naszą rodzinną świadomością. Odkrywamy je, definiujemy i pracujemy nad nimi do ich rozwiązania.

Moje metody nie są poparte empirycznymi naukowymi badaniami (zamierzam to jednak w przyszłości zmienić), a to co robię nie jest nazywane przeze mnie terapią. O efektach mojej metody świadczą głosy zadowolonych klientów, których jest coraz więcej. Nie jestem terapeutą i nie zamierzam min być.

Jestem mentorem – to ktoś kto pomaga innym osiągnąć coś co sam już osiągnął. Mam spokój wewnętrzny, znam jego wartość, wiem jak go mieć i dlatego moją misją stało się uczyć innych. Uczyć Ciebie jeśli tak zdecydujesz.

 

MOJA MISJA?
To uczenie innych JAK OSIĄGNĄĆ SPOKÓJ W SERCU I UMYŚLE bez względu na to, co przeżyli.
Uczę nieustannie jak uwalniać się ze szponów:
– lęku przed przyszłością,
– niskiego poczucia wartości / samooceny,
– traumatycznych wspomnień,
– toksycznych relacji,
– niespełnionego życia,
– poczucia bezsensu,
– braku wiary w siebie,
i wiele innych…

Serdecznie zapraszam osoby, które pragną pozbyć się swoich problemów, mieć spokój oaz dystans do wielu spraw, które dotykają. Zapraszam także osoby, które wyznaczają sobie ambitne cele i koszt emocjonalny podczas osiągania tych celów jest wysoki – dzięki mojej pomocy Twoja droga nie będzie okupiona tak wielkim stresem!

Dołącz do Nas, naucz się metody Ok, może tak być!© oraz poznaj jej filozofię na szkoleniu lub sesji indywidualnej i ciesz się życiem w spokoju wewnętrznym.

Obecnie żyję i pracuję głównie w Warszawie. Aktualnie przyjmuję osobiście na ul. Erazma Ciołka 12/420

 

 

 

Wspieram
Łukasz