BLOG

Nowy rok – odpoczynek czy wysiłek

Sieć aktualnie dzieli się na osoby silnie zmotywowane do działania (zachęcające innych do tego samego) oraz na osoby zmęczone motywacją i realizowaniem kolejnych celów, walki o ambicje (one również nawołują do odpoczynku innych). To naturalne. Kto ma energię i pragnie czegoś, ten działa. Kto poświęcił wiele energii i ostatkiem sił doczołgał się do końca roku, ten wymaga regeneracji. Każdy powinien skupić się na swoich potrzebach i o tym właśnie pragnę dzisiaj napisać. Pragnę wyrazić swoją troskę o te wszystkie osoby, które będą ulegały presji otoczenia, albo będą zbyt zagubione, kierując się ograniczającymi przekonaniami, nie wiedząc co jest zdrowsze dla nich. Być może ktoś przeczyta ten wpis i dokona bardziej spójnego ze sobą wyboru.

DWA TRYBY – CZEGO CHCE UKŁAD NERWOWY

Ten sam kalendarz dla wszystkich, to nie ten sam stan fizyczny i psychiczny u każdego.

Jeśli czujesz ciężkość, brak zapału albo opór przed planowaniem, to nie jest to „słaby charakter”. Często to informacja: zasoby są niskie, układ nerwowy domaga się spokoju, ciało chce regeneracji. Zmęczenie jest odpowiedzią na intensywny czas wysiłku. Niestety nie ważne czy odniosłeś wtedy sukces czy po prostu walczyłeś o przetrwanie – co wiąże się dzisiaj z poczuciem niespełnienia, niezadowolenia i przymusu ciśnięcia dalej – twój układ nerwowy może być tak samo nadwyrężony i jeśli chcesz pomóc sobie prawdziwie to daj mu odetchnąć. Jeśli tylko możesz. Jeśli ten odpoczynek nie pogorszy sytuacji – nie bój sobie go dać, ponieważ tylko zregenerowany mózg to mózg wydajny, kreatywny i konsekwentny.

Dzielimy się na osoby o większej aktywności w korowej części mózgu i o mniejszej – te o większej wymagają mniej bodźców aby funkcjonować, a te o mniejszej, wymagają ich większej ilości. To dosyć kluczowe bo jeśli tego nie rozumiemy, to wciąż nadwyrężamy swój mózg, albo wciąż dajemy mu za mało. Osoby w wyższej aktywności korowej wymagają cześciej odpoczynku i refleksji, bo więcej się w nich dzieje emocjonalnie, wece myślą i są bardziej reaktywne, wrażliwe, a osoby o mniejszej aktywności poszukują wrażeń, wyzwań i stymulacji do zachowania równowagi. Nie powielaj zachowań innych bezmyślnie tylko poznaj sobie. „Usłysz” swój układ nerwowy, daj mu głos. Człowiek, który ma myśli o tym, żeby zostać w domu bo jest zmęczony, powinien tak zrobić, a nie mówić do siebie „ominie” mnie coś fajnego jak nie pójdę. Być może ominie, ale odpoczniesz i będziesz miał energię na swoje priorytety. Jeśli pójdziesz, to będzie przyjemniej, ale przyjemność to nie odpoczynek tylko inny rodzaj napięcia. Nie daj sobą manipulować wewnętrznym dialogom – żadne emocje nie naprawią tego co naprawi spokój i cisza. Choć mając niepoukładane wnętrze – spotkasz się z nim. A może to też ważny element braku energii? Za dużo konfliktów wewnętrznych, które nie są poukładane będzie stale pochłaniał znaczące ilości mocy. Tym bardziej zachęcam do pobycia samemu aby poukładać swoje głowę.

MOTYWACJA TO NIE MIARA TWOJEJ WARTOŚCI

W naszej kulturze motywacja bywa traktowana jak podstawa do nadania sobie praw by istnieć, a brak motywacji to nie tyle wada, co wyraz niezasługiwania na cokolwiek. Nie jest mile widziane życie „powoli”. Tracimy na atrakcyjności bo życie powoli, to życie bez ambicji, a więc bez dużych pieniędzy, bez życia, którym można się chwalić – nie będzie podziwu, nie będzie wartości. Tymczasem motywacja jest zmienna — zależy od snu, stresu, relacji, zdrowia, obciążenia. Nie mówi, kim jesteś. Mówi, w jakim momencie jesteś! W jakim stanie jesteś. Wiele osób boi się odpocząć, bo boją się utraty motywacji, ale też boi się przestać cierpieć – bo ich cierpienie tworzy w nich motywację.

Naturalnie jesteśmy zmotywowani nagrodami, ponieważ brakuje nam ich, albo karami, aby unikać wspomnianego cierpienia. Ktoś pragnie spełnić marzenie, wiec ma ten drive do działania, ceni sobie życiowe doznania, jest głodny życia – ma energię z wizji jak dobrze będzie. Ktoś inny boi się, że bank zabierze mu mieszkanie, albo straci pracę, lub nie utrzyma rodziny, więc ma dużo energii z tego lęku. W obu przypadkach jednak jest energia do dyspozycji. A co jeśli ktoś za długo cieżko pracował? Albo miał epizod depresji, albo umarł mu ktoś bliski, bądź rozstał się? Wtedy jego zasoby będą na skraju najczęściej. Dlatego tak ważne jest traktować motywację nie jako wyznacznik swojej wartości, ale jako wyczerpywany zasób, który można regenerować. Motywację się traci i zyskuję. Nie jesteś maszyną, która może działać na wysokich obrotach zawsze i wszędzie – a jeśli nagniesz naturę pod swoje myślenie, to możesz zaskoczyć się jego odpowiedzią w postaci utraty zdrowia.

Odpoczynek nie jest nagrodą po idealnie osiągniętym celu. To podstawowa potrzeba organizmu, dzięki której w ogóle masz możliwość działać. Jeśli czekasz, aż „będzie wolniej”, „będzie zasłużone” albo „wszystko ogarnę” — to może nigdy nie przyjść. Odpoczynek planuje się tak samo jak zadania i realizuję się go jako część ważnych planów. Boimy się uwzględniać odpoczynki, bo uważamy, że tracimy czas i wszystko jest wolniej, ale wolniej do czego? Do tego, abyś mógł dać sobie prawo do odpoczynku? Jak to brzmi? „Nie mogę odpocząć teraz kiedy jestem zmęczony, bo nie osiągnę tak szybko możliwości by odpocząć.” A może niektórzy ludzie po prostu nie chcą czuć się dobrze, nigdy?

REGENERACJA TO TEŻ ROZWÓJ

Regeneracja nie zawsze wygląda „efektownie”. To odmówienie kolejnego projektu, wyjście na krótki spacer, położenie się wcześniej, zrobienie jednej rzeczy zamiast pięciu. To działanie, które tworzy przestrzeń. A przestrzeń jest warunkiem dalszej motywacji do wymagających działań. Choć to trudne dla Ego, to jednak warto traktować regenerację jako część drogi życiowej – jako inwestycję w większą efektywność. To o tyle trudne, że odpoczywając słychać w głowie te wszystkie myśli straszące i wrzucające w poczucie winy. Dlatego trzeba to dobrze poukładać w głowie i wypracować umiejętność stawiania sobie granic. Nierzadko aby wyrwać się ze szponów produktywności trzeba przejść terapię, aby uchronić się przed depresją czy wypaleniem.

Gdy ambicja jest silna, a ciało zmęczone, to ciało staje się przeszkodą, co może prowadzić do atakowania siebie, a to przecież jest niesłuchanie swoich potrzeb. Tutaj wiele osób będzie miało dylemat. Po czym poznać swoje potrzeby? Czy moje ambicje nie jest moimi potrzebami? Zależy. Nie jest to takie oczywiste. Szczególnie wtedy, kiedy jesteśmy nauczeni pewnych kolejności. np. Ktoś jest nauczony od dziecka, że dostanie pić i jeść jak skończy jakieś zadanie narzucone przez opiekunów bądź edukację. Ktoś inny, że musi być zadbany, aby mógł spokojnie coś robić dla domu czy szkoły.

Myśli mi się, że te pierwsze szlify w domu są dosyć kluczowe. Modelowanie czyli obserwowanie opiekunów i mentorów też ma znaczenie. Kultura, społeczność, zdarzenia i doświadczenia, których byliśmy częścią kształtowały nasz model rozpoznawania i kierowania się potrzebami. Dzisiaj ignorujemy nasze potrzeby snu, jedzenia czy bliskości gdy bardzo nam na czymś zależy i możemy doprowadzić się nawet do deprywacji aby tylko osiągnąć coś – myśląc, ze robimy to dla siebie.

Ktoś inny znowu nie wyobraża sobie tak żyć. Najpierw sen, jedzenie i troska o zdrowie, by może było pracować i osiągać, bo szanuję siebie. Różne drogi, a cele te same z grubsza. Ktoś będzie bardziej sfrustrowany brakiem podstawowych potrzeb, a ktoś inny tych związanych z ambicjami. Dobrze jest umieć siebie rozumieć, rozróżnić te zależności i wiedzieć świadomie jak jest u nas. Inaczej działamy na automatycznych wytycznych. Bezrefleksyjnie – bo tak musi być. Nie musi. Czasem 5 minut refleksji nad tym co robi może odmienić całe dalsze życie.

JAK ODKRYĆ CZEGO SIĘ POTRZEBUJE BARDZIEJ

Zadaj sobie trzy proste pytania:

Czy mam dziś energię, żeby zrobić coś więcej niż minimum? – Jeśli nie, to zrób minimum. Jeśli tak, to najpierw zrób minimum, a potem coś więcej jeśli Cię to nie nadwyręży.

Czy moje „chcę” jest ciche i spokojne, wspierające, czy nerwowe i podszyte presją, lękiem? – Tak odróżnimy głos rozsądnego brania odpowiedzialności za swoje życie, od tego silnie emocjonalnego imperatywu, który chce osiągnąć coś bo inaczej świat się skończy w bólu i beznadziei.

Czy myśląc o celach czuję zaciekawienie, czy spięcie i zniechęcenie? – Tutaj od razu poczujemy co mówi nam nasz układ nerwowy. Czy rzeczy dodają nam energii czy zabierają, a także czy mamy zdrową postawę do celów i działań czy obciążamy się nimi. Czy to my wybieramy coś robić, czy raczej to coś wybiera za nas. My mamy cel, czy cel ma nas?

Czego teraz najbardziej potrzebuję: wysilania się czy ukojenia? – Wybierasz zająć się swoim organizmem z troską, aby przygotować go do kolejnych wyzwań czy jest wypoczęty i gotowy do pracy w jakimś ważnym dla Ciebie celu?

WNIOSKI

Nie ma sensu, żebyś nie robił tego na czym Ci zależy jeśli masz do tego energię i pragniesz tego. Rób to, działaj, ciesz się procesem. Jeśli jednak nie masz tyle energii i czujesz, że chcesz odpocząć to odpoczywaj – tylko co jeśli wyrzucasz to sobie, atakujesz siebie, złościsz się na sobie i tworzysz presję, ponieważ nie chcesz czuć się winny odpuszczając? To spotykasz się ze swoim brakiem łączności za sobą. Dlaczego? Ponieważ mimo braki energii i zmęczenia znów chcesz rzucić sobie coś z powinności czy niskiej samooceny, a nie z troski, miłości i realnej pomocy. Masz zatem szansę nauczyć się troszczyć o siebie lepiej.

To dobry moment na dalsze przemyślenia o tym skąd to się wzięło w Tobie. Czy rodzice nie dbali o Twoje samopoczucie czy stan, bo miałeś zawsze spełnić ich oczekiwania niezależnie od stanu w jakim byłeś? A może działanie mimo zmęczenia w Twoim środowisku było oznaką silnego charakteru? A może uznałeś, że można imponować otoczeniu osiągając coś znów i znów, a bez tego jestem nikim? Powodów może być więcej. Przemyśl sobie co kieruje Tobą i rozpisz to sobie. Poukładaj, abyś mógł dać sobie szasnę zrobić z tym porządek jeśli chcesz sam decydować sobie, a nie pozwalać innym bądź nieaktualnym już programom przekonaniowym zamęczać Cię bez końca w życiu. Masz prawo czuć się dobrze i mieć energię. Masz prawo odpocząć i iść dalej w swoim tempie. Możesz się uwolnić i żyć zdrowiej, więc szczęśliwiej.

Wspieram
Łukasz Gątnicki

Ps. Napisz do mnie jeśli chcesz skutecznej pomocy! Kliknij TUTAJ



Dodaj komentarz

Click here to post a comment