BLOG

Jaka postawa jest kluczem do szczęścia w życiu?

Czy to prawda, że odpowiednia postawa względem wydarzeń w życiu, ludzi, miejsc jest źródłem największego szczęścia? Co sądzisz na ten temat? Będę wdzięczny za komentarz pod artykułem!

Czym jest postawa? Możemy spokojnie przyjąć, że postawa to rodzaj naszej reakcji na to, co nas spotyka nie tylko zewnętrznie, ale przede wszystkim wewnętrznie! To bardzo często wyuczone, automatyczne zachowania wynikające z przyzwyczajenia albo kierowania się wzorcami rodzinnyi, społecznymi czy kulturowymi.

Sposób naszych reakcji nie zawsze będzie zgodny z naszymi prawdziwymi pragnieniami, popnieważ chcemy spenić oczekiwania innych, swoje, uniknąć kary, zmniejszyć ryzyko albo uchronić bliskie osoby przed cierpieniem różnego rodzaju. Bywa, że jesteśmy tak mocno zaprogramowani, iż nie potrafimy pomyśleć za siebie. Jeśli jednak będziemy uważni i będziemy obserwowali styl swoich reakcji, to możemy zadecydować, aby je zmieniać dla własnego dobra. To bardzo korzystne!

Postawa kojarzy mi się ze słowem „podstawa” i chyba tak właśnie jest, że to od naszej postawy zaczyna się potem nasze szczęcie, ale i nieszczęście.

Jeśli postępujemy w zgodzie ze swoimi wartościami, planami, emocjami, myślami to czujmy większą spójność wewnętrzną, co przekłada się na jakość życia. Każdy z nas chce być sobą i kluczem do bycia sobą jest właśnie to jak będziemy reagowali na to, co nas spotyka na co dzień.

Wszystko zaczyna się w naszej głowie. Tam rodzą się nasze spojrzenia, ale też odtwarzają jak z płyty wyuczone schematy postępowania, które w założeniu mają nam zapewnić bezpieczeństwo. Jak to wychodzi w praktyce? Bywa różnie! Albo przestrzeń, albo klatka!

O wiele więcej dzieje się wnaszej głowie niż realnym świecie. W zasadzie to nic nie wiemy i nie jesteśmy wstanie opisać rzeczywistości bez udziału wyobrażeń tworzonych przez nasz umysł. Dlatego, aby mieć jakiś rodzaj postawy najpierw musimy zinterpretować sytuację. Od rodzaju tej interpretacji zależy potem nasza reakcja oraz dalsza analiza.

Z moich wieloletnich obserwacji wynika, że najczęściej nie zauważamy, że nasza postawa jest niewłaściwa! O wiele bardziej interesuje nas postawa innych, samo zdarzenie niż my sami i refleksja nad swoimi poglądami. Jest to całkowicie naturalne i ludzkie. Nikt nie chce się zmieniać jeśli nie musi bo po co? To zderzenie ze ścianą najczęściej budzi nas i kiedy zauważamy, że nie mamy na coś wpływu to wtedy dopiero sięgamy do swojego wnętrza wyciągając wnioski. Otwieramy się na zmianę swojego podejścia. Jeśli nie możemy czegoś zmienić to potrzebujemy zmienić swoje podejście do tego, czego zmienić nie można, aby uniknąć dalszego cierpienia. Zatem cierpienie staje się dla nas katalizatorem zmiany, czynnikiem motywacyjnym. Tak było od zawsze i tak pozostanie.

Jest jeszcze jeden czynnik motywacyjny i jest nim pragnienie. Kiedy czegoś bardzo pragniemy to też ulegamy zmianie, aby szybciej, sprawniej i skuteczniej zrealizować pragnienia. Kiedy jednak jest w nas wiele reakcji lękowych, ograniczających przekonań to pragnienia sągaszone i tak samo kroki podejmowane w ich kierunku. Pragnienia potrafią bardzo silnie zmotywować lecz potrzebujemy mieć jasno określone czego pragniemy. Często nie mamy do końca tego wyklarowanego. Dlatego nie wiemy czego szukamy, a jeśli tego nie wiemy, to nie będzie pragnienia. Nie będzie motywacji, nie będzie spełnienia.

Jeśli mamy tę reflaksję i zauważamy, że moglibyśmy inaczej podejść do wielu rzeczy, zmienić sposób myślenia o tym, otworzyć się na inną perspektywę, dać sobie prawo, aby nie trzymać się kurczowo wypracowanych poglądów to adaptujemy się szybciej do nowego unikając cierpienia. Jeśli zmiana postawy pozwala uniknąć cierpienia to jest to już wielkie szczęście!

Dlaczego tak często spotykamy się z takim uporem u siebie i innych na zmianę postawy? Dlatego, że jeśli coś „wrośnie” w naszą osobowość to nie chcemy siętego pozbywać. Nie chcemy rezygnować z części nas samych. Bronimy tej części siebie jakby od tego zależała całość naszego „JA”. Jabyśmy bez tego mieli zniknąć! Jabyśmy to już nie byli sobą bez tego. Rzeczywiście z takim filtrem nie da się za wiele zrobić i dlatego trzeba nad tym pracować powoli, spokojnie i bez presji. To będzie proces.

Bardzo opłaca się dać sobie szansę na inne poglądy. Nie chodzi o to, aby robić wbrew swoim wartościom, choć często tak możesz się czuć pragnąc coś w sobie zmienić dla zdrowia. Inne poglądy często są jak łyk świerzej wody, spacer po parku, wycieczka w nowe strony, próbowanie nowych potraw, spotykanie nowych ludzi, wyjście do kina czy sztukę, albo odświeżająca kąpiel po ciężkim dniu, gdzie ciągle zadajesz sobie pytanie: „Dlaczego nie robię tego częściej?” No właśnie dlaczego? 😉

Jaka postawa jest najlepsza dla tworzenia się w nas szczęścia, a jaka odbiera szczęście?

Otwarta! To dzięki postawie otwartej mamy szansę na myślenie, na kreatywne myślenie, na postęp, na lepszy stan umysłu, emocji, na szybsze rozwiązania zgodne z nami. Otwartość względem wszystkiego jest jak klucz do każdych drzwi i nawet tych w naszych poglądach zamkniętych. To traktowanie wszystkiego jako szansa do zrozumienia czegoś, nauczenia się czegoś. To świadome i bardzo obiektywne spojrzenie na swoją wiedzę, a raczej jej braki. Genialne jest w otwartości to, że ona zawsze zakłada naukę! Cokolwiek by się nie działo to zawsze wszystko może stanowić naukę. To niezwykła postawa, która wspiera, buduje, ratuje, tworzy lepsze dzisiaj i jutro. Jest wolna od ocen, dostrzea fakty, przyjmuje wszystko takim, jakim jest, ponieważ tylko wtedy można zrobić coś więcej – nie bojąc się, a przyjmując, odpuszczając, patrząc z pozycji ucznia.

Być otwartym na człowieka, na zdarzenie to być zajętym człowiekiem i zdarzeniem, a nie od razu naszymi poglądami na ten temat. Zagłębić się, zrozumieć, dać sobie szansę zrozumieć. Nigdy nie musisz się bronić, nie masz przed czym. Wnikaj w to co jest, a nie w Twoje poglądy o tym – je już dobrze znasz! Daj sobie szansę poznać coś jeszcze.

Genialne pytanie, które zawsze obudzi w nas taką postawę to:
„Jak zareagował by na to zdarzenie człowiek pełny otwartości?”

Drugą postawą, która nie jest już taka wspeirająca, ale niestaty bardzo często spotykamy ją u siebie, albo innych – to postawa Zamknięta. Pełna ocen, emocji, arogancji i przekonania, że już wie się wszystko! Ma się już swój pogląd, którego broni się za wszelką cenę. Niestety ta postawa rodzi bardzo wiele konfliktów, nieporozumień, niedopowiedzeń i finalnie wojen. Po co się uczyć siebie i innych jak można chcieć zmieniać wszystko i wszystkich pod nasze potrzeby? To bardzo niebezpieczne nie tylko dla naszego szczęścia, ale i szczęścia innych. To wtedy właśnie rodzi się największy egoizm. Człowiek zamknięty nie jest zainteresowany rozumieniem natury szczęścia (które jest bardzo płynne i nieprzewidywane). Dlatego właśnie nigdy go nie będzie doświadczał – z powodu potrzeby kontroli wszystkiego.

Trzymanie się kurczowo tego, co uważamy za słuszne i bezpieczne w życiu to zamknięcie na szczęście. Nie da być pogodnym będąc tak ograniczonym w myśleniu i działaniu.

Dobrze jest „zauważać” kiedy mamy jaką postawę i świadomie przełamywać się, zmieniać sposów patrzenia, szukać nieco innego mniej sztywnego podejścia.

Szczęścia nie da się zatrzymać. Jemu trzeba tworzyć warunki i wtedy chętnie przychodzi. Jest jak gość. Im więcej da się mu przestrzeni, tym mocniej oddycha, pełniej, żywiej.

Spójrz dzisiaj na swoją postawę. OBSERWUJ SIEBIE DZISIAJ UWAŻNIE. Rejestruj kiedy jesteś jaki i zastanów się nad tym, jakby w pewnych sytuacjach reagował człowiek otwarty. Czy jesteś otwarty? Kiedy tej otwartości warto dać więcej?

Może dzisiaj będziesz miał ten przełomowy dzień, kiedy zrozumie Ci się, że nie opłaca się być tak zamkniętym jak do tej pory i zachcesz to zmienić. Mam nadzieję, że ten tekst otworzył Cię na bycie bardziej otwartym 🙂

Wspieram
Łukasz

Ps. Napisz do mnie jeśli chcesz skutecznej pomocy w swoich problemach! Kliknij TUTAJ

Podziel się
Share on Facebook1Share on Google+0Share on LinkedIn0Tweet about this on TwitterEmail this to someone


Dodaj komentarz

Click here to post a comment