Mechanizm obronny EGO i jego bajki

Poruszę dzisiaj temat mechanizmu przetrwalnikowego jaki posiada każdy z nas i to jaką rolę pełni w naszym życiu. Ten mechanizm ma swoją nazwę.

To EGO.

Uczy się nas wyzbywać swojego EGO i jest to wielki błąd wg mnie i opatrznie zrozumiana nauka dalekiego wschodu.

Dlaczego? Bo EGO każdego z nas ma swoje dwie strony, dwie twarze i opowiem Ci jak ja podchodzę to tej części mnie oraz dlaczego jest tak ważna.

Przede wszystkim samo to, że jest i istnieje (co prawda umownie ją nazywamy EGO) daje mi sygnał, że to część pewnego wyposażenia jakie mam żeby tu żyć.

Dzięki niemu potrafisz przetrwać w każdej sytuacji, walczyć o życie kiedy jest zagrożone, bronić siebie lub innych przed różnymi formami niebezpieczeństwa.

Wychodzi na to, że EGO odwala kawał dobrej roboty, gdyby nie ono, nic byś nie osiągnął w życiu.

Powiesz mi teraz pewnie, że największe ikony duchowe tego świata (nie będę wymieniał jakie bo sam wiesz) wyzbyły się swojego EGO. A ja myślę, że nie wyzbyły się skoro stały się ikonami i miały na celu uczyć i były w tym bardzo wytrwałe. Moim zdaniem trzeba mieć porządne EGO i tupet żeby chcieć zaprowadzać porządek na tym świecie czy nie uważasz?

Musisz przecież mieć pragnienie żeby gdzieś pójść, zrobić, załatwić, stworzyć, a pragnienie jest między innymi według mnie dyktowane po przez ten mechanizm.

Wyobraź sobie życie bez pragnienia. To byłoby naprawdę ciekawe i ekscytujące życie, pełne rozwoju i satysfakcji ;)

Nie masz pragnień – stoisz w miejscu i pewnie jesteś szczęśliwy, bo jesteś. Podejrzewam jednak, że nie ma takiej istoty na tym świecie, która by nie maiła EGO – przejawów.

A teraz druga strona tego medalu :)

Kiedy EGO przestaje być już tylko narzędziem, a staje się naszą osobowością, a raczej myślimy, że nim jesteśmy, to zaczyna się życie w głębokiej nieświadomośći.

W takiej sytuacji ten bardzo przydatny mechanizm obronny staje się toksyczną machiną rujnującą Twoje życie i zdrowie.

W jaki sposób?

Począwszy od ciągłych negatywnych dialogów wewnętrznych, po agresywne zachowania itp.

Wyobraź sobie, że Twój mechanizm obronny działa nieadekwatnie do sytuacji i wszędzie widzi zagrożenie, bo stał się rozpasanym władcą Twojego życia.

Przyzwyczajony od dzieciństwa bronić Ciebie w intensywny sposób jeśli miałeś trudne dzieciństwo – nie ma zamiaru przestać bo robi swoje cały czas uważając, że to dobrze.

Nie dba o Twoje zdanie zajmując się ciągle „pisaniem bajek” czyli kłamstw na temat rzeczywistości.

Oto kilka „bajek” EGO:

Na pewno mam racje! – ta bajka wynika z tego, ze EGO – mechanizm nie przyjmuje do wiadomości, że może się mylić. Jeśli coś zakłada to znaczy, że tak jest i tak ma być.

W tę bajkę wierzą dyktatorzy, przemocowcy i osobowości narcystyczne. Dlaczego po prostu nie przyjmiesz, że „możesz” nie mieć racji? Albo, że można wspólnie omówić tematy i posłuchać innych opinii? Każdy konflikt wynika z chęci posiadania racji.

Posiadam! – w tę bajkę wierzy każdy człowiek na tej planecie. „Mój rower” myślisz sobie skoro go kupiłeś lub dostałeś i przecież nic w tym dziwnego kiedy wszyscy tak robią. „Moja dziewczyna” myślisz skoro chce ze mną być. A wszystko wskazuje na to, że nic nie należy do nas i nigdy nie będzie. Wszystko jest po prostu, a my z tego korzystamy.

Zobacz, że przecież każdy z nas umrze prędzej czy później i samo to mówi mi, że wszystko jest tymczasowe dla nas. Odpuść chęć posiadania, a zacznij korzystać, to nigdy nie poczujesz lęku przed utratą.

To prawda! – tak zdecydowanie to prawda! A według kogo ja się zapytam? No jak to! Według mnie oczywiście, albo wg większości! Ahaaaaa… A życie pokazuje, że nie ma czegoś takiego jak stała prawda, bo to pojęcie względne i wciąż ulegające transformacji. Nie ma jednej stałej prawdy więc po co stwierdzać taki fakt? On i tak się zmieni zaraz :)

Dobro i zło! – To czy coś jest dobre lub złe to tylko ocena. Jeśli miłe i spokoje to dobre, a jeśli boli i wprowadza niepokój to złe.

Gdybyś wyszedł poza ocenę, to okazało by się, że nie ma złych rzeczy, ani dobrych, a są tylko „rzeczy”, zdarzenia, działania itp. Życie jest i nie jest ani dobre, ani złe. To ludzie i ludzkie EGO wymyśliło bajkę pod tytułem „walka dobra ze złem”. A tym czasem, to przepychające się EGO każdego z uczestników sporu co jest lepsze!

Jedni powiedzą: „Trzeba być dobrym” inni zaś: „Trzeba być egoistą w tych czasach i dbać tylko o swoje, a najlepiej to oszukiwać i kraść! A gdyby zrozumieli, że nie trzeba bronić swojego punktu widzenia tylko po prostu zająć się życiem pełnym współpracy i akceptacji siebie wzajemnie? Jeśli każdy przestanie się bać, że „przegra” lub „ktoś mu coś zabierze” to świat byłby o wiele przyjaźniejszym miejscem do życia. Tylko warunkiem jest to, żeby każdy myślał w taki sposób. Myślisz, że kiedyś tak będzie?

A może zaczniesz już dziś?!

Znalazłoby się jeszcze dużo takich bajek, ale nie wszyscy są gotowi na to by o nich usłyszeć :) Zdaje sobie sprawę z tego, że to co napisałem wyżej może się spotkać z niezrozumieniem. I może tak być :) Ziarno zasiane i będzie kiełkować :)

Zacznij być uważny, to rozpoznasz kiedy jaka bajka chce Tobą pograć, albo czy to Ty używasz swojego EGO w mądry i kreatywny sposób.

Pamiętaj, że to wszystko zależy od Ciebie i warto przyglądać się sobie w relacjach z innymi. To daje dużo wiedzy o sobie samym i o tym czy wyłaniasz siebie, swoje wartości, czy EGO żyje za Ciebie, a Ty śpisz.

No to mam EGO, że piszę o EGO „prawda”? ;)

http://neurointuicja.pl

15 Komentarze
  1. Świetne :-) I teraz mam dylemat czy komentować czy nie komentować u Ciebie, ale wszystko jest takie interesujące …
  2. Swietny wpis. Ujmuje sprawe konkretnie i czuje, ze sie z tym w pelni zgadzam… Zycie jest dualne, a wiec i EGO musi miec dwa zastosowania i zamiast przeciwko niemu lub z nim walczc, lepiej przypatrzyc sie jak funkcjonuje i zaakceptowac, a wtedy zdobedziemy najwierniejszego przyjaciela pod sloncem…samego siebie dla siebie! Bo kto stoi nam na drodze do szczescia, sukcesu i spelnienia? No nasze ego… a jedno czesnie zaakceptowane i przyjete przez nas z otwartymi rekoma, zaczyna nam bezmiernie sluzyc i nas wspierac… Czas skonczyc z tym rozdarciem wewnetrznym i stac sie spojnym ze samym soba… Aloha!
  3. Dziękuję za odpowiedź i że dzielisz się z nami swoimi spostrzeżeniami oraz wiedzą i tu nawiążę do innych komentarzy:Zawsze można się mylić,ilu jest myslicieli, tyle teorii. Przecież WIELCY MĘDRCY tego świata tworzyli tezy i obalali je (bo byli praktykami także), a to pewnie dlatego, że nic nie jest stałe, a życie i „zmienne” wciąż ewoulują.Warto jednak być otwartym na to, co się do nas mówi i potraktować to jako inspirację oraz pewną naukę.
  4. Witam. Osobiscie po przeczytaniu ksiazek Eckhart Tolle i wielokrotnym obejrzeniu filmu Guy Ritchie – „Revolver” jestem przekonany ze najpierw trzeba sie calkowicie przebudzic i uwolnic od kontroli ego na jakis czas a dopiero pozniej myslec nad ewentualna przyjaznia z ego lub byciem „dobrym/pozytywnym ego” jak to wymyslil sobie autor :D (mysle ze powinienem tu wspomniec ze nie uwazam ze jestem wolny od ego calkowicie ale ide w tym kierunku oraz iz nie napisalem tego powyzej zlosliwie ale po ty aby byc moze uslyszec cos czego sam nie rozumiem jeszcze gdyz w przeciwienstwie do autora nie uwazam ze wiem wszystko i jestem guru :D – to ostatnie to byl zart) pozdrawiam:)
  5. Dokładnie- wyzbywanie się ego jest bardzo trudne, lub wręcz niemożliwe w dzisiejszym świecie. Dobrze umieć nim rozporządzać to jednak sztuka dobrego życia,, trudna sztuka, bo nauczycieli wokół bardzo dużo.
  6. Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe. Odróżniamy wg tego dobro od zła. Każdy w swoim wnętrzu wie co jest dobre a co złe. Zło i dobro istnieje i nie jest to rzecz względna, i nie jest to trudne do rozróżnienia. „Kochaj bliźniego swgo jak siebie samego”.
  7. Ogromny Swiat i my uwikłani w nim,zyjacy i to roznie ,wedle normy/ co jest norma??/skomplikowanych/często przez siebie/sytuacjach i nasze Ego – slabosc?,obrona?,wygodnictwo?,przyzwyczajenie?, a może manipulacja?/pranie mozgow /a może to celowe,nie wiem,nie umiem na to odpowiedzieć jednoznacznie, a czy ktoś potrafi????????????????
  8. Hej:) Skąd to wiesz? Skąd wiesz, ze to co piszesz jest sluszne?
    • Z własnych doświadczeń i obserwacji siebie w nich. A czy to, co pisze jest słuszne? Słuszność to dla mnie możliwość zastosowania w praktyce, a nie tylko teoretyzowanie. Mogę jedynie sprawdzać czy to co pisze ma praktyczne zastosowanie w zyciu, i okazuje się, że ma dlatego opisuje to wszystko na blogu. Gdybym nie był wizytówką tego co piszę, to jaki byłby sens o tym pisać? Wszystko co pisze, piszę w uwzględnieniem tego, że mogę się mylić i że każdy może mieć własne zdanie oparte na jego własnym doświadczeniu. Warto być otwartym na wszystko :)
  9. A ja się w ogóle nie zgadzam z tym co zostało napisane…Proszę doszkolić się z zakresu religii, w której występuje pojęcie EGO, a później pisać o tym, że ma dobry wpływ na nas…jest to nieprawda nie ma czegoś takiego jak „dobry wpływ EGO”…buddyzm polega na tym bym stać się „PANEM WŁASNEGO JA”, więc z tego punktu widzenia nijak to się ma to tego artykułu.
    • Tylko Ego powie: „stać się Panem własnego losu”. Religia nie może istnieć bez Ego. Jedno zaprzecza drugiemu. Ja wypowiadam się zawsze na podstawie włąsnych doświadczeń i przemyśleń, refleksji, a nie religii. Religia jest zbiorem opinii kogoś. Ja chce mieć otwarty umysł i serce – poszukiwać w oparciu o własne życie tutaj i teraz, a nie kogoś, spisane setki czy tysiące lat temu. Na pewno istnieje w niej mnóstwo inspiracji, ale uważam, żę najważniejszą jest własne życie.
  10. Ja bym chciała poruszyć jeden z pkt-ów. Rozumiem, że lepiej nie wydawać kategorycznych osądów oraz opinii i to wiąże się wg. z „pewnym” już etapem na drodze rozwoju duchowego, czyli: akceptacją, wolnością i uszanowaniem siebie i innych i że prawda jest subiektywna, zależna od wielu zmieniających się faktorów, ale rodzi się pytanie: Czy każda myśl, która do nas przychodzi jest podpowiedzią naszego Ego?, a co z tzw. „intuicją”? Jakie jest jej pochodzenie i jak ją definiować wobec tego? i co z zaufaniem do nas samych?, kiedy jesteśmy przekonani o słuszności swojego postępowania, tudzież obranej drogi?. Dalej idąc tym tokiem myślenia, czy to nie wynika też z naszej upartości tkwienia przy swoim, pomijając zakodowane mechanizmy?
    • Co byśmy nie zrobili ta część nas, jest obecna i będzie z niami. Myślę, że świadomość i świadome postępowianie ma to do siebie, że posiada elementu Ego-mechanizmów. Tak jak napisałem uważam, że gdybyśmy mieli oceniać, to Ego ma swoje dwie strony. Możesz przy użyciu młotka zbudować dom, albo go zniszczyć. Tak samo jeśli intuicja działą, a działa i istnieje, to też jest pewną formą Ego-przejawów – bo przecież coś „chce” na powiedzieć.. Najwyższe formy świadomości, też zawsze czegoś „chcą”. Zatyzykowałbym stwierdzenie, że to co świadome, to posiada Ego, tylko sposó w jaki z niego korzystają jest na naprawdę zaawansowanym poziomie.
  11. masz rację, EGO ma dwie twarze a dobro i zło jest pojęciem względnym, wszystko zależy z której strony patrzy się na zdarzenie … tylko jak żyć w tym zakręconym świecie, w którym dobrym jesteś gdy utracisz swoją tożsamość …
  12. Super opis – bardzo zrozumiale… Dziekujemy.
Pozostaw odpowiedź